05 marca 2012

Sesja

Nie było mnie tu milion lat świetlnych, ale już po wszystkim, choć zimowa kampania sesjowa była bardzo brutalna i wycisnęła ze mnie ostatnie soki, to już koniec. Od dziś powinnam pojawiać się na swoim blogu i na waszych z taką samą częstotliwością jak ponad miesiąc temu. Tak więc, witam siebie wśród żywych :D
Pozdrawiam!