04 lutego 2013

Olga Rudnicka - Cichy wielbiciel



Olga Rudnica jest młodą polską pisarką, która ma na swoim koncie kilka książek dobrze przyjętych przez środowisko czytelnicze. „Cichy wielbiciel” to jej najnowsze dzieło i stanowi mój pierwszy kontakt z twórczością autorki.

Stalking jest w Polsce dosyć nowym zjawiskiem. Bynajmniej, jeszcze kilka lat temu, to pojęcie nie istniało ani w umysłach ludzi, ani też w kodeksie karnym. Na „chłopski rozum” stalking przejawia się w nachodzeniu kogoś, dręczeniu mailami, smsami, dzwonieniem, obdarowywaniem niechcianymi prezentami i innymi formami aktywności, która nie koniecznie jest akceptowana przez ich adresata. Długo osoby męczone przez „cichych wielbicieli”, byłych partnerów itp. nie miały żadnej możliwości obrony. Na szczęście czasy uległy zmianie i obecnie stalking podlega karze pozbawienia wolności. „Cichy wielbiciel” opowiada o walce człowieka o prawo do prywatności, spokój ducha i o normalność.

Julia jest młodziutką kobietą, która niedawno skończyła studia, poznała miłość swojego życia, i ma całkiem dobrą pracę. Jedno niefortunne zdarzenie, które wydawałoby się zupełnie normalne, zmienia jej życie o 180 stopni. Pewnego dnia do pracy Julii zostają dostarczone kwiaty na jej nazwisko. W ciągu kolejnych dni dziewczyna otrzymuje kilkanaście esmesów oraz serię głuchych telefonów. I tak zaczyna się koszmar, który doprowadzi bohaterkę na skraj załamania nerwowego. Nikt z otoczenia Julii nie będzie mógł czuć się bezpiecznie, kiedy wokół niej zacznie kręcić się „cichy wielbiciel”.

Na pewno wiecie, co się mówi o życzeniach. Trzeba uważać, czego sobie życzysz bo życzenie może się spełnić. Bohaterka choć sama nie prosiła się o nadmierne adorowanie otrzymała jego potężną dawkę. Nie wyobrażam sobie, żeby komukolwiek po lekturze tej pozycji przyszło do głowy, że posiadanie tajemniczego wielbiciela jest romantyczne. Autorka bardzo sugestywnie opisała to przez co musiała przechodzić Julia. Choć język powieści jest bardzo dobry momentami występują w nim pewne zgrzyty, jednak jest to błahostka. Oprócz tego lektura posiada same zalety. Skuteczne zastosowanie powtórzeń, które wyprowadzają z równowagi w takim samym stopniu jak ciągłe słuchanie brzęczącego dźwięku nadchodzącego połączenia w telefonie, dało realne odczucie emocji bohaterki. Rewelacyjne przedstawienie psychiki postaci (choć sama Julia wydawała się nieco pierdołowata) oraz schematu działania prawdziwego stalkera sprawiają, że podczas czytania odbiorca jest poddawany ciągłemu napięciu. Dzięki opisom autorka umożliwia wniknięcie w osobowość bohaterów, co z kolei ułatwia odbiór książki i przedstawianych w niej wydarzeń. Widać, że Olga Rudnica nie nastawiła się na przedstawienie postaci w kryteriach „da się polubić, bądź nie”. Jej chodziło o coś zupełnie innego. Zadaniem książki było nakreślenie i rozjaśnienie sytuacji ofiar stalkingu, oraz pewnych zasad, których należy się trzymać, by nie stać się jego ofiarą. Polecam tę pozycję wszystkim miłośników lektur z pogranicza psychologii, oraz sensacji i kryminału. Jestem przekonana, że nikt nie będzie zawiedziony.

Moja ocena: 5/6

Tytuł: Cichy wielbiciel
Autor: Olga Rudnicka
Ilość stron: 440
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka 2012
Cena: 33,00 zł
Recenzja ukazała się w najnowszym numerze GRABARZA.