11 czerwca 2014

Graham Masterton - Śpiączka

„Wielkie nazwisko to nie wszystko…”
Niemal piętnaście lat temu pokochałam twórczość Grahama Mastertona za fantastyczne pomysły, swobodny styl oraz atmosferę grozy uwalniającą się przy każdym przewróceniu kolejnej strony. I chociaż ostatnio mniej czasu poświęcałam na czytanie najnowszych powieści wychodzących spod pióra mistrza grozy to szczerze wierzyłam, że każda kolejna jest lepsza od poprzedniej. Wydana niedawno nakładem wydawnictwa Albatros Śpiączka zmusiła mnie do weryfikacji tak optymistycznego podejścia i pogodzenia się z tym, że jeden z moich ulubionych autorów jest zwykłym śmiertelnikiem, któremu zdarzają się potknięcia.

Główny bohater powieści budzi się pewnego dnia w szpitalu w małej górskiej miejscowości. Nie pamięta kim jest i nie wie co się stało, ale z jego dokumentów wynika, że nazywa się Gregory Merrick a pielęgniarka, która się nim zajmuje zapewnia go, że jego matka i siostra zostały już poinformowane o jego stanie. Mężczyzna uległ poważnemu wypadkowi, był w śpiączce przez dwa miesiące, a teraz czeka go długa rekonwalescencja. Po krótkim czasie spędzonym w klinice, pacjent zamieszkuje w domu Isobel, jednej z mieszkanek osady Trinity. Jego pamięć wcale nie wraca, a to co wmawiają mu wszyscy wokoło wydaje się mu coraz bardziej obce i niewiarygodne. Jego złe przeczucia pogłębiają się, gdy zaczyna zauważać dziwne zachowania członków społeczności, w której przyszło mu wracać do zdrowia. W końcu dochodzi do wniosku, że Trinity nie jest zwyczajnym miasteczkiem i dzieje się tu coś niepokojącego. Na dodatek jego umysł podpowiada mu, że wszyscy go okłamują i wcale nie jest tym, za kogo go mają. Pogłębiająca się paranoja może być wynikiem stresu pourazowego. Jednak co, jeśli rzeczywiście trafił do miejsca, które skrywa mroczną tajemnicę, a mieszkańcy robią wszystko by ukryć jego prawdziwą tożsamość?

Trudno jest jednoznacznie określić czego zabrakło w tej powieści. Myślę, że po prostu po Mastertonie spodziewałam się czegoś dużo głębszego i mroczniejszego. To stanowi mój główny zarzut względem Śpiączki. Nie wydaje mi się, aby wierni fani Mastertona mogli czuć satysfakcję czytając książkę, w której  nie ma charakterystycznych bohaterów, napięcie generowane jest nie poprzez tajemniczą atmosferę budowaną wieloma elementami ale pojedyncze sceny, które same w sobie są dość przerażające, jednak nie pozostają w pamięci na długo.

Śpiączka jest książką przeciętną w każdym calu. Jednak dla czytelników rozpoczynających przygodę z Mastertonem może to być całkiem dobry start. Natomiast tak zwani starzy wyjadacze będą musieli się obejść ze smakiem, gdyż Masterton nie pokazał tu nic nowego, i niestety nie utrzymał genialnego klimatu takich perełek jak Zjawa, Dżin, czy też Drapieżcy.

Na plus:
- nazwisko autora
- początek historii

Na minus:
- pojedyncze przerażające sceny, zamiast stopniowo składającej się w całość opowieści z mrocznym klimatem
- prostota treści
- brak charakterystycznych bohaterów
- irracjonalne zachowania bohaterów
- zakończenie

Ocena: 3/6

Autor: Graham Masterton
Tytuł: Śpiączka
Tłumacz: Małgorzata Rybarczyk
Gatunek: Thriller/Horror
Cykl: -
Liczba stron: 336
Wydawnictwo: Albatros

Cena: 30,10 zł