Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki recenzje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki recenzje. Pokaż wszystkie posty

05 lutego 2015

Jana Wagner - Pandemia

"Apokalipsa według jednej Rosjanki"

Oprócz niektórych klasyków literatura rosyjska była mi praktycznie obca. Tym bardziej cieszę się, że moja przygoda ze współczesną prozą tamtego rejonu świata rozpoczęła się od Pandemii Jany Wagner. Książka właśnie ma swoją polską premierę i okazuje się, że oprócz przykuwającej wzrok okładki ma do zaoferowania bardzo ciekawe i głębokie wnętrze. Dzieło Wagner stanowi bowiem połączenie thrillera i powieści drogi, a całość osnuta jest na apokaliptycznych fundamentach. Oczywiście nie jest to nic nadzwyczajnego, ale charakterystyczne dla rosyjskiego języka smaczki, których nie pominął podczas swojej pracy tłumacz oraz wysoki poziom umiejętnego kreślenia rysów psychologicznych postaci, którym wykazała się autorka sprawiają, że Pandemia może się okazać jedną z najważniejszych książek najbliższych miesięcy.

Zaczyna się niewinnie – katar, kaszel, temperatura i nagle okazuje się, że grypa opanowała nasz organizm. W normalnych okolicznościach każdy poradziłby sobie z nią korzystając z drobnej pomocy lekarskiej. Co więc musiało się zdarzyć, że nie poradziły sobie z nią największe umysły tego świata? Okazuje się, że nic nadzwyczajnego, ot zwykła mutacja, nowa odmiana na którą nie ma szczepionki. Moskwa zostaje odcięta i objęta kwarantanną. Z miasta nie ma ucieczki. Mieszkająca poza stolicą Anna wie już, że nie uratuje swojej matki. Musi jednak zatroszczyć się o małoletniego syna. Wraz z nim, swoim ukochanym Sieriożą oraz grupką mniej lub bardziej bliskich osób podejmuje rozpaczliwą próbę ucieczki przed tym, co wydaje się nieuniknione.

Już pierwsze strony wprowadzają nerwowy i lekko nostalgiczny nastrój, a następnie tempo przyspiesza i nie zwalnia do ostatnich zdań, które choć wieńczą opowieść jasno i klarownie to pozostawiają pewien literacko pozytywny niedosyt. Wagner doskonale zna meandry ludzkiej psychiki, świetnie odwzorowuje paranoiczne, bezsensowne i zupełnie chaotyczne zachowania, które pojawiają się najczęściej w sytuacjach przeżywania ogromnego stresu. Kiedy sięgałam po Pandemię bałam się, że będzie to historia wściekłych kocic, bowiem treść noty wydawcy wskazuje na to, że pomiędzy główną bohaterką, a byłą żoną Sierioży będzie iskrzyło. Na szczęście udało jej się zachować równowagę, a relacje poszczególnych członków grupy przedstawiła barwnie i realistycznie. Emocjonalność bohaterów nie przysłoniła także tego, co jest tu najważniejsze, czyli historii podróży po świecie, którym zawładnął obłęd.

To, co zachwyca najbardziej to gnająca za bohaterami paranoja. Da się ją wyczuć w każdym ich kroku i posunięciu. A niedopowiedzenie względem realności zagrożeń, których spodziewają się z każdej strony sprawią, że czytelnik staje się na równi współodczuwającym. Nawet momenty, w których pozornie nie dzieje się zbyt wiele posiadają spory ładunek napięcia pomieszanego z niepokojącym oczekiwaniem.

Rok 2015 rozpoczął się bardzo dobrze pod względem literackim. Poprzeczka została ustawiona bardzo wysoko i jestem ciekawa, czy znajdą się tytuły, które będą w stanie ją przeskoczyć, bo w to, że znajdą się takie, które będą na podobnym poziomie z Pandemią nie wątpię. Polecam!

Ocena: 6/6

Na plus:
+ różnorodność bohaterów
+ świetnie nakreślone rysy psychologiczne postaci
+ geneza pandemii
+ prawdopodobieństwo takiej apokalipsy
+ żywy i bogaty język zawierający naleciałości rosyjskie

Na minus:
- niektórych może przestraszyć wątek zazdrości między bohaterami
- dla miłośników książek postapokaliptycznych minusem może być brak wątków paranormalnych

Autor: Jana Wagner
Tytuł: Pandemia
Tłumacz: Walentyna Mikołajczyk-Trzcińska
Cykl: -
Wydawnictwo: Zysk i S-ka 2015
 Liczba stron: 440
Cena: 39,90 zł

Recenzja została opublikowana na portalu RZECZGUSTU.

23 lipca 2013

Yrsa Sigurdardóttir - Statek śmierci

Yrsa Sigurdardóttir to islandzka pisarka, która ma na swoim literackim koncie kilka dobrze wydanych i napisanych książek. Niestety, nie miałam przyjemności zapoznać się wcześniej z jej dziełami, bowiem moja przygoda z twórczością tej autorki rozpoczęła się za sprawą Statku śmierci i książka ta stanowi jak dotąd jedyną powieść Islandki, którą przeczytałam. Bez znaczenia natomiast jest fakt, że książka ta wchodzi w cykl opowiadający o przygodach prawniczki Thory i stanowi jego szóstą część, gdyż można ją traktować jak osobną historię.

Gdy do brzegów portu w Reykjaviku z hukiem przybija luksusowy jacht na pokładzie wiadomo jest, że na pokładzie musiało stać się coś niepokojącego. Nikt jednak nie spodziewał się tego, że statek jest opuszczony – zniknęła cała trzyosobowa załoga oraz czworo pasażerów, w tym dwoje dzieci. Sprawa staje się naprawdę głośna, lokalne media prześcigają się w snuciu nieprawdopodobnych, choć potencjalnych przebiegów zdarzeń. Do prawniczki Thory Gudmundsdottir zgłaszają się rodzice zaginionego mężczyzny, który podróżował z żoną i dwiema córkami. Kobieta podejmuje się rozwikłania zagadki zniknięcia wszystkich osób płynących statkiem. Tropy, na których ślad wpadnie okażą się tak samo tajemnicze, jak historia przeszłości statku.

Książka Statek śmierci prezentuje się naprawdę ciekawie pod względem fabularnym. Odpowiednio budowany nastrój, umiejętne przeplatanie wątków koncentrujących się na wydarzeniach rozgrywających się podczas podróży statkiem oraz teraźniejszych próbach prowadzenia śledztwa – wszystko to stanowi ogromny plus tej powieści, która jednak nie powala na kolana. Owszem, autorka wpadła na interesujący pomysł, w konwencję kryminału wpisała delikatne wątki paranormalne, które powolutku rozplata i  stopniowo wyjaśnia czytelnikowi, dzięki czemu nie traci on zainteresowania opowieścią. Jednak to, co według mnie wpłynęło na trochę nijaki odbiór książki, to język i styl autorki, na który składają się łopatologiczne dialogi, logiczne nieścisłości i drobne potknięcia, których nie wyłapano w redakcji.

Nie zmienia to jednak faktu, że książka może zainteresować czytelnika i stanowi świetne uzupełnienie upalnych letnich wieczorów, tym bardziej, że prezentuje typowy nordycki klimat, który z całą pewnością jest w stanie zmrozić krew w żyłach. Nalegam więc, by nie zniechęcać się do Statku śmierci po przeczytaniu tej recenzji, gdyż jestem przekonana, że znajdą się wśród Was jej amatorzy.

Na plus:
- ciekawy pomysł na fabułę
- zgrabne prowadzenie dwóch, powiązanych ze sobą, historii
- odpowiednio budowane napięcie i nastrój
- mimo iż to szósty tom cyklu, można czytać osobno

Na minus:
- nieciekawe i momentami sztuczne dialogi
- logiczne nieścisłości
- potknięcia językowe
- rozczarowujące zakończenie (sprawa dzieci)

Ocena: 4-/6

Autor: Yrsa Sigurdardóttir
Cykl: o prawniczce Thorze tom VI
Liczba stron: 336
Wydawnictwo: Muza 2013

Cena: 34,99zł

27 maja 2013

P.D. James - Niewinna krew

P.D. James, czyli Phyllis Dorothy James to autorka powieści kryminalnych posiadająca dosyć spore doświadczenie zawodowe związane z tematyką tychże. Pracowała w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych w wydziale medycyny sądowej, następnie w wydziale policji kryminalnej. Nagradzana i porównywana z Agathą Christie po dziś dzień tworzy swoje dzieła. Czy jednak nagrody i porównania są słuszne? Z tym pierwszym polemizować nie mogę, jednak z całą pewnością mogę nie zgodzić się z tym drugim! Wznowiona przez wydawnictwo Buchmann Niewinna krew jest tego doskonałym przykładem.

Philippa ma osiemnaście lat. Wie, że jest adoptowana, postanawia więc odnaleźć swojego biologicznego ojca. Bowiem od rodziców adopcyjnych wie, że matka zmarła tuż po porodzie. Jak wielkie jest jej zdziwienie, gdy pewnego dnia okazuje się, że jej biologiczna, rzekomo nieżyjąca matka nie tylko żyje, ale także niedługo opuści mury więzienia, do którego trafiła wraz ze swoim mężem (już nieżyjącym), za porwanie i zamordowanie małej dziewczynki. Bohaterka pomimo szoku postanawia przełamać się i spotkać z rodzicielką, co więcej proponuje jej wspólne mieszkanie, tak by matka mogła wyjść na prostą kiedy już odzyska wolność. Jednak nie tylko Philippa oczekuje jej wyjścia z więzienia. Okazuje się, że nadal żyje ktoś, kto doskonale pamięta tamtą zbrodnię. Ten ktoś będzie szukał zemsty.

Przede wszystkim wydaje mi się, że powieść kryminalna charakteryzuje się jakąś tajemniczą zbrodnią. Tu zaiste występuje zbrodnia, która może wydawać się tajemnicza choć nie w tradycyjnym rozumieniu tego słowa. Dlatego też, śmiem twierdzić, że Niewinna krew jest raczej powieścią psychologiczną z wątkami kryminalnymi. W fabule przede wszystkim brak suspensu, elementów zaskakujących czytelnika, zawieszenia atmosfery – innymi słowy wszystkiego, co powinna zawierać w sobie książka reprezentująca gatunek kryminalny. Za to bardzo dużo w niej treści i opisów stanowiących odzwierciedlenie przemyśleń głównej bohaterki i jej stanów emocjonalnych. W zasadzie autorka skupiła się tylko i wyłącznie na pogłębianiu psychiki postaci, a zapomniała prawie zupełnie o tym, że dobra książka powinna zawierać jeszcze akcję. Mimo wszystko nie mogę jednak powiedzieć, że Niewinna krew to powieść całkowicie spisana na straty. Jeśli znajdzie się czytelnik lubujący się w książkach psychologicznych to myślę, że zdoła on odnaleźć coś dla siebie w tej pozycji.

Osobiście nie czuje się przekonana do twórczości Pani James i nie sądzę, żebym sięgnęła po jej kolejną powieść z zapałem. Jednak, ma to związek z jeszcze jednym minusem fabuły Niewinnej krwi. Otóż, autorka stworzyła absolutnie nie dającą się polubić bohaterkę. Jest ona antypatyczna do tego stopnia, że nawet gdyby akcja powieści byłą o niebo lepsza niż jest to Philippa przyćmiłaby ją zupełnie. Faktem jest, że stworzenie antybohatera też jest sztuką, jednak nie wiem czy czytanie o samych takich osobnikach, lub też zagłębianie się w lekturę, która jest nimi przesycona, stanowi doskonałą rozrywkę na wolne wieczory. Według mnie oczywiście nie.

W zasadzie nie wiem czy przestrzegać przed Niewinną krwią, czy też nie. Książkę da się przełknąć jednak czy ma to sens? Plusem jest to, że nowe kieszonkowe wydanie nie jest drogie, tak więc zakup, owego czytadła nie trąca bardzo po kieszeni.

Ocena: 2/6

Na plus:
- pomysł na fabułę

Na minus:
- brak typowej dla kryminału zbrodni
- zbyt mocno rozbudowana sfera psychologiczna bohaterki
- antypatyczna główna bohaterka
- brak suspensu
- brak wartkiej akcji

Autor: P.D. James
Tytuł: Niewinna krew
Ilość stron: 414
Wydawnictwo: Buchmann 2012

Cena: 14,90 zł
Recenzja ukazała się w najnowszym numerze GRABARZA.