28 maja 2013

Max Brooks - World War Z

Zombie to ostatnimi czasy dosyć modna koszmarna istota. W związku z rychłą premierą filmu World War Z wydawnictwo Zysk i S-ka wydało książkę na podstawie której Marc Forster nakręcił wyżej wymieniony. Powieść World War Z Maxa Brooksa jest książką nietypową, gdyż autor całkowicie zrezygnował z linearnej narracji na rzecz krótkich mini-wywiadów i felietonów z punktu widzenia osób biorących udział w wielkiej wojnie z zombie – właśnie to stanowi istotę tej fenomenalnej książki. Dzięki takiemu zabiegowi treść nabiera autentyzmu, a powieść staje się wieloaspektową analizą apokalipsy zombie.

Fikcyjny autor książki miał za zadanie stworzyć raport na temat wojny zombie, jednak jego zleceniodawcom nie spodobał się zawarty w treściach czynnik ludzki, dlatego też postanowił on wszystkie usunięte z raportu treści zebrać w całość i tak powstała książka o której mowa. Z relacji bohaterów światowej wojny zombie dowiadujemy się jak zaczęła się zaraza, jakie problemy natury politycznej, ekonomicznej i militarnej doprowadziły do rozprzestrzenienia się zombie oraz jak przebiegała wojna i jak odradzający się świat sobie radzi.

Kiedyś pewien szalenie inteligentny człowiek powiedział do mnie: Zobacz, te wszystkie filmy i książki o zombie… to nie ma racji bytu. Przy dzisiejszym rozwoju technologii i sił militarnych nie dopuszczono by do tego, żeby taka plaga zombie wyściubiła nos poza jakiś Pcim Dolny czy inną dziurę. Wystarczyłoby wysłać żołnierzy i po sprawie. I właśnie książka Maxa Brooksa jest odpowiedzią na takie podejście do sprawy. Fenomenem tej powieści jest fakt, że nie tylko opowiada ona ciekawe i mrożące krew w żyłach historie o morderczych zombie ale dotyka także problemu rozwoju plagi. Autor nie zapomniał o żadnym możliwym aspekcie: mamy tu taktyczne wojskowe wpadki, (nieudaną) próbę zapobiegnięcia panice poprzez tajenie przypadków pojawienia się zombie, kompletną dezorientację mas cywili, delikatne aspekty polityczne i zrzucanie odpowiedzialności z jednych barków na drugie itd. Wszystko to składa się na niesamowicie intrygującą książkę o zombie. World War Z ukazuje jak naprawdę mogłaby przebiegać apokalipsa żywych trupów – opowiada o wszystkim od początku do końca – tu nie ma bohaterów, którzy w pojedynkę są w stanie uratować świat, o nie! Max Brooks stworzył postaci z krwi i kości, nie wybielał ich poczynań. Pokazał ludzką panikę ogarniającą cały świat i wyliczył wszystkie konsekwencje jakie pociągnęła za sobą. To właśnie stanowi o fakcie, że powieść Brooksa zalicza się do najwyższej ligi literackiej, a przynajmniej w moich oczach awansowała tam.

Uprzedzam! Nie uświadczycie w tej książce głupiej zombie-papki, jednak możecie być pewni, że dostaniecie lekturę, która wciągnie Was od początku do końca, pobudzi szare komórki, pokaże jak zbudowany jest świat i da do myślenia. Takich pozycji literackich brakuje – książek napisanych z polotem, błyskotliwych a przy tym zapewniających świetną rozrywkę. Pod względem wieloaspektowości przychodzi mi tu do głowy inna pozycja, która zmuszała do analizy przeczytanej treści w porównywalnie ciekawy sposób, mianowicie Nieśmiertelność zabije nas wszystkich.

Spotkałam się z porównaniami World War Z i Robokalipsy. Rzeczywiście można znaleźć podobieństwa przede wszystkim w stylu narracji, jednak o ile Robokalipsa nie wnosiła nic nowego na rynek literacki, nie powalała na kolana oryginalnością i po prostu nie była zbyt ciekawa, o tyle dzieło Maxa Brooksa stanowi lekturę wartą każdej ceny. Polecam!

Ocena: 6/6

Na plus:
- ciekawy styl narracyjny
- przystępny język
- mnogość interesujących historii
- wieloaspektowość i wyczerpanie tematu
- pomysłowa fabuła
- filmowa okładka, dobrze prezentująca się na półce
- książka nie tylko dla fanów zombie

Na minus:
- brak

Autor: Max Brooks
Tytuł: World War Z
Liczba stron: 544
Wydawnictwo: Zysk i S-ka 2013
Cena: 34,90 zł