09 listopada 2011

Craig Russel - Baśniowy morderca

„Po okruszkach chleba do rozwiązania zagadki baśniowego mordercy”

Wielu miłośników kryminału zna dobrze nazwisko – Craig Russell. A to za sprawą powieści „Krwawy orzeł” wydanej w 2005 roku. Jej bohater – Jan Fabel – to komisarz hamburskiej policji i właśnie z nim mamy przyjemność spotkać się po raz drugi, tym razem w powieści zatytułowanej „Bajkowy morderca”.
Wszystko zaczyna się od znalezionego, na plaży w Hamburgu, ciała młodej dziewczyny. Kilka dni po tym odkryciu, zostają odnalezione kolejne zwłoki, tym razem to para kochanków, którym ktoś poderżnął gardła. Później jest już tylko coraz więcej trupów i ciekawa tajemnica jaka spowija „Baśnie braci Grimm”. Jan Fabel staje przed bardzo trudnym zadaniem – musi wniknąć w umysł mordercy, by rozszyfrować wskazówki jakie zostawia mu na miejscu zbrodni oraz wyprzedzić jego następny krok. Czy mu się uda?
Jan jest dosyć niezwykłym policjantem. Zazwyczaj w kryminałach spotykamy się z bohaterem, który: zbyt dużo pije, pali, ma wiecznie podkrążone oczy i symbolizuje wrak człowieka a jedyne co mu wychodzi to praca. Tu jest inaczej. Jan rzeczywiście jest bardzo dobrym policjantem, a dodatkowo nie jest alkoholikiem (można?), nie nikotynizuje się a choć faktycznie jest rozwodnikiem (bywa) to ma dobry kontakt z córką, nową kobietę oraz chociażby fragmentaryczne życie rodzinne. Co więc za tym idzie jest postacią bardzo rzeczywistą i wyrazistą. Polubiłam go mimo całej powagi jaką sobą reprezentuje. Inni bohaterowie również są sympatyczni choć mniej wyraziści. Uważam, że autor nie chciał tracić czasu na wczuwanie się w rozwijanie drugoplanowych postaci – nie winie go za to. Dosyć ciekawie rysuje się też postać psychopatycznego mordercy a odwołania do „Baśni braci Grimm” nadają mu specyficznego charakteru. To ten charakter sprawia, że zakończenie książki jest bardzo efektowne.
Wydawnictwo Buchmann postarało się także aby książka była wydana ładnie i przejrzyście. Chociaż okładka jest trochę nijaka to jednak treść książki jest dobrze rozplanowana – dzięki temu szybko się ją czyta.
Jednak nie wszystko jest takie kolorowe. Problem „Baśniowego mordercy” polega na dosyć sztywnym i surowym języku. Mało w tej książce opisów emocji – wszystko i wszyscy są bardzo powściągliwi ale może to właśnie „urok” Niemców. Jednakże właśnie to sprawiło, że odbiór lektury stał się w moich oczach poprawny zamiast porywający. Na pewno jest to dosyć ciekawie skonstruowany kryminał. Napisany, jak wspomniałam surowym i prostym językiem, dlatego, poleciłabym go osobom raczkującym w tematyce kryminalnej lub też tym, którzy nie wymagają fajerwerków. Pisząc to, tak naprawdę, mam mieszane uczucia względem książki Russella. Spędziłam przy niej kilka miłych godzin, które jak mniemam niedługo ulecą z mojej pamięci. Widzicie, nawet recenzja tej książki jest powściągliwa.


Moja ocena: 4/6


Tytuł: Baśniowy morderca
Autor: Craig Russell
Ilość stron: 368
Wydawnictwo: Buchmann 2011
Recenzja została napisana dla Grabarza Polskiego i ukazała się w najnowszym numerze owego e-zinu.
Najnowszy numer do ściągnięcia TUTAJ