08 maja 2012

Kendare Blake - Anna we krwi


Z racji tego, iż nawiązałam współpracę z dziewczynami z NASZYCHRECENZJI, tu zamieszczam tylko wstęp do swojej recenzji natomiast "czytaj więcej..." odsyła na ich stronę z resztą recenzji.

Okładka książki Kendare Blake „Anna we krwi” przyciągnęła mnie niczym magnes przyciąga metal. Widniejąca na niej hipnotyzująca postać odziana w biel i szkarłat wzbudziła moje zainteresowanie, a sugestywny opis sprawił, że poczułam dreszcz emocji, jaki mogą wzbudzić jedynie klasyczne i oparte na dawnych wierzeniach historie o duchach. Książka już od pierwszych stron ujęła mnie specyficznym klimatem i lekkością prowadzenia narracji, choć wydawało mi się na wstępie, że będę miała do czynienia z typowym paranormalnym romansem. Czemu więc dałam się ponieść tej opowieści?