19 grudnia 2012

Wiera Szkolnikowa - Namiestniczka. Księga III


Namiestniczka, czy też Trylogia Suremu to jedna z bardziej znanych w Polsce pozycji literackich reprezentujących gatunek fantastyki rosyjskiej. Autorka  książek należących do tego cyklu, Wiera Szkolnikowa dała się poznać jako twórca komplikujący fabułę, wprowadzający ogromną ilość różnorodnych bohaterów, oraz prowadzący bardzo powolną akcję. Namiestniczka. Spadająca strzała to trzeci i ostatni tom wyżej wspomnianej trylogii. Całość miała naprawdę ogromne szanse na to żeby zapaść w pamięci i wyprzedzić inne książki łączące w sobie drażniącą melodię pałacowych intryg z kojącymi nutami klasyki fantasy. Jednak po lekturze ostatniej części historii Imperium Anryjskiego, muszę przyznać, że Szkolnikowa plasuje się na pozycji autorów tworzących opowieści ledwo zadowalające.

Akcja powieści jest kontynuacją wątków rozpoczętych w poprzednim tomie cyklu. Imperium doczekało się wreszcie powrotu króla-elfa z legend. Była namiestnicza, a obecnie królowa spodziewa się dziecka, dziedzica tronu. Radość jaka opanowuje królestwo jest ogromna, jednak szybko się kończy. Król wprowadza bowiem szereg reform, których skutki okazują się katastrofalne i chwieją fasadami całego Państwa. Pojawiają się plotki jakoby władca stanowił ucieleśnienie Bestii ze starych podań, która zwiastuje światu nadejście Areda, utożsamianego z bogiem postępu technologicznego, który z kolei stanowi kres doczesnych czasów. Wizja wojny zawisa nad Imperium Anryjskim, i tylko nieliczni zdają sobie z tego sprawę.

Szkolnikowa jest mistrzynią w przeciąganiu fabuły. Jednych takie „kluczenie” w odmętach opowiadanej historii może ucieszyć, jednak wielu znudzi. Choć nie można autorce odmówić umiejętności tworzenia barwnych i kwiecistych opisów to jednak jest ich zbyt wiele, a część z nich wydaje się być zupełnie niepotrzebnymi. Bohaterowie schodzą na drugi plan, gdyż na pierwszy wysuwa się Imperium i jego dzieje. Szkolnikowa bazuje na snuciu opowieści o losach Królestwa jako takiego, przez co pojedyncze jednostki nikną a ich historie stają się nijakie.

Ostatni tom wypada gorzej w porównaniu z częścią poprzednią, która mimo że zawierała wiele dłużyzn, zdawała się być bardziej konkretna.  Zakończenie cyklu także pozostawia ogromny niedosyt i wydaje się średnio adekwatne do historii, która rysowała się w kolejnych tomach Trylogii Suremu. Po lekturze ostatniego tomu nasuwają się dwa wnioski. Pierwszy to taki, że poszczególnych ksiąg Namiestniczki nie da się traktować jako osobnych historii, bynajmniej nie polecam takiego podejścia. Drugi, że jako całość cykl ten wypada dosyć blado na tle innych tego typu książek. Zdecydowanie lepiej prezentuje się na przykład Trylogia Imperium, autorstwa Raymonda R. Feista i Janny Wurts – cykl podobny gatunkowo jednak dużo lepiej wykonany.

Poprzednie części Namiestniczki, uznałam za całkiem dobre czytadła, jednak trzecia sprawiła mi nie lada kłopot. Wprowadziła spory chaos i okazała się po prostu nużąca. Jestem jednak przekonana, że wśród czytelników lubujących się w takim sposobie opowiadania historii, znajdą się i tacy, którym Trylogia Suremu przypadnie do gustu i mimo poważnych mankamentów jakie zawiera w sobie ta powieść, odważą się wkroczyć w skomplikowany i pełen różnych wątków świat stworzony przez Wierę Szkolnikową. Książkę polecam zdecydowanie tym, którym nie zależy na powieści awanturniczej oraz tym, którzy uwielbiają godzinami głowić się nad konsekwencjami politycznych intryg stworzonych w świecie przedstawionym. Jeśli jednak oczekujesz od powieści akcji prącej naprzód, opisów walk oraz szybkiego tempa to Namiestniczka nie jest dla ciebie.

Ocena: 3+/6

Tytuł: Namiestniczka. Spadająca strzała
Autor: Wiera Szkolnikowa
Cykl: Trylogia Suremu tom III
Ilość stron: 600
Cena: 42,00 zł
Recenzja ukazała się na portalu PARADOKS.

Zapraszam do zapoznania się z recenzją poprzedniego tomu: Namiestniczka. Księga II