28 grudnia 2012

Jenna Burtenshaw - Wintercraft


Jenna Burtenshaw zadebiutowała na literackim rynku książką Wintercraft. Mimo wielu krytycznych recenzji, jakaś tajemnicza moc przyciągała mnie do tej powieści, jak magnes. Tak samo było zresztą z „Kruczoborem”. Dziś jestem już po lekturze obu tych książek i muszę się w związku z tym przyznać do odkrycia, że tajemniczą siłą, która przyciąga mnie do tego typu lektur musi być „wewnętrzne dziecko”, którego cząstki mimo upływu lat we mnie pozostały. Dziwi mnie, że recenzenci tak krytycznie oceniali tę pozycję, nie zauważając przy tym, że książka ta jest po prostu przeznaczona dla młodzieży i nie przedstawia klasyki gatunku.

Albion, kraj który od lat prowadzi wojnę z Kontynentem. Walki trwają tak długo, że tak naprawdę już nikt nie pamięta od czego się zaczęło. Jednak, wojna jak to wojna zawsze pociąga za sobą ofiary. Miasto Morvane od lat nie było nękane przez strażników, przybywających w granice jego murów w poszukiwaniu kolejnych ludzi zdolnych do utrzymania broni. Mimo że okoliczne miasta ginęły jedno po drugim, Morvane było omijane przez czujne oczy Wysokiej Rady. Jednak wszystko to trwało do czasu… Pewnego dnia Rada znów przypomniała sobie o tym mieście. W tym samym dniu piętnastoletnia Kate Winters odkryła w sobie tajemniczą moc, która ściągnęła na jej głowę ogromne niebezpieczeństwo.

Wintercraft nie jest książką najwyższych lotów. Dla dorosłych zdecydowanie będzie zbyt słaba fabularnie i językowo, nie mniej jednak młody czytelnik zaczynający z tym gatunkiem powinien być urzeczony jej prostotą. Dzięki temu, że nie jest zbyt skomplikowana czyta się ją szybko i łatwo. Nie wymaga od odbiorcy zbyt dużego wysiłku intelektualnego, co także powinno stanowić plus dla młodszych czytelników, którym marzy się odpoczynek.

Fabuła nie stanowi najmocniejszej karty tej historii. Jednak jej plusem są bohaterowie. O ile główna bohaterka nie jest scharakteryzowana najlepiej, co generalnie wydaje mi się być wynikiem braku umiejętności konstruowania żeńskich postaci przez Jennę Burtenshaw, o tyle strażnik Silas oraz, przyjaciel Kate, Edgar są wykreowani dosyć ciekawie.

Nie mogę z czystym sumieniem polecić tej powieści każdemu, nie mniej jednak nie zgadzam się z opiniami, że jest to bardzo słaba pozycja. Czytałam naprawdę kiepskie książki napisane przez grafomanów, którym powinno się zakazać sprzedaży pióra, długopisu etc. Wintercraft, plasuje się natomiast gdzieś pośrodku listy książek młodzieżowych, powiedzmy na półce „znośne/całkiem dobre”. Jak już zresztą wspominałam, odbiorcami tej pozycji powinny być osoby młodsze. Gdyż ogromne wymagania starszych i bardziej ambitnych czytelników miażdżą tę książkę, co wydaje mi się być niesprawiedliwe, gdyż jestem przekonana, że małoletni książkofil, posiadający odpowiednie predyspozycje, czyli cierpliwość oraz sporą dawkę wyobraźni będzie w stanie pokochać historię o Kate i tajemniczej księdze należącej do jej rodziny od wieków.

Ocena: 3+/6

Tytuł: Wintercraft
Autor: Jenna Burtenshaw
Cykl: Wintercraft tom I
Ilość stron: 304
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka 2011
Cena: 29,90 zł