Pokazywanie postów oznaczonych etykietą księgarnia gandalf. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą księgarnia gandalf. Pokaż wszystkie posty

08 sierpnia 2013

Łukasz Śmigiel - Mordercy



Łukasz Śmigiel to bardzo zaangażowany w rozpowszechnianie i tworzenie rodzimej literatury dziennikarz. Współpracował z wieloma redakcjami, napisał kilkanaście bardzo dobrze przyjętych opowiadań i w zasadzie w takiej, krótkiej formie literackiej czuje się najlepiej. A jestem w stanie to stwierdzić, po lekturze fenomenalnej antologii Mordercy, którą niedawno skończyłam czytać.

Umysł mordercy od lat fascynuje nie tylko psychologów, socjologów i innych naukowców ale także artystów. Jednak choć tytuł zbioru opowiadań wskazuje na to, że będą one oscylowały wokół tej tematyki, to jednak nie człowiek a jego zbrodniczy akt jest motywem przewodnim historii spisanych przez autora. A opowieści te są niezwykle ciekawe i stanowią przekrój przez większość gatunków literackich, w których temat zbrodni ma rację bytu, są więc historie futurystyczne, historyczne, współczesne czerpiące ze źródeł fantastyki, kryminału i innych podobnych.

Dawno nie spotkałam się z tak równą antologią. Każde z opowiadań jest naprawdę ciekawe, zawiera wciągającą fabułę, a wiele z nich nadawałoby się spokojnie na pierwowzory pełnoprawnych powieści, gdyby tylko znalazł się ktoś kto chciałby rozwinąć zawarte w nich wątki. Nie będę pisać, które z opowiadań są najlepsze, a które słabsze, gdyż uważam, że nie da się w kontekście tej pozycji literackiej zastosować takiego podziału. Każdy czytelni znajdzie coś dla siebie, i z całą pewnością, choć może się zdarzyć, że jedne zachwycą bardziej, drugie mniej, wszystkie opowiadania zrobią dobre wrażenie.

Polecam tę książkę wszystkim szukającym niezobowiązującej ale wciągającej lektury, szczególnie na okres wakacyjny, który sprzyja zagłębianiu się w krótsze formy literackie. Myślę, że mogę uznać, iż Mordercy to jedna z najlepszych polskich antologii, jaka ujrzała światło dzienne.

Na plus:
- równy poziom opowiadań
- bardzo ciekawe i nowatorskie pomysły
- niezobowiązująca lektura
- lekkość formułowania myśli

Na minus:
- niekiedy pewne wątki zawarte w opowiadaniach wydają się lekko skomplikowane/chaotyczne

Ocena: 5/6

Tytuł: Mordercy
Autor: Łukasz Śmigiel
Liczba stron: 343
Wydawnictwo: Oficynka 2011

06 lipca 2013

Dan Wells - Partials. Częściowcy I

Dan Wells zasłynął trylogią książek o nastolatku posiadającym cechy seryjnego mordercy. Kiedy więc pojawiły się wieści o tym, że autor stworzył kolejną serię, zupełnie inną od poprzedniej, bo mieszającą elementy fantastyki z postapokalipsą, czytelniczy światek wprost nie mógł się doczekać. Niestety, już na wstępie przyznam, że książka Partials.Częściowcy nie spełniła pokładanych w niej nadziei ale w ostatecznym rozrachunku stanowi całkiem dobre czytadło niewysokich lotów.

Świat po wielkiej wojnie, którą ludzkość sama sprowadziła sobie na głowę. Częściowcy to sztucznie skonstruowani żołnierze – istoty idealne. Mieli oni zapewnić ludziom ogromne możliwości, stali się początkiem końca. Obecnie garstka ocalałych zmaga się z śmiercionośnym wirusem, który wybił 99% ludzkości i od ponad dekady uniemożliwia przeżycie jakiemukolwiek nowo-narodzonemu dziecku, oraz z oddziałami partyzanckimi. Kira ma szesnaście lat i od lat(?!) asystuje w szpitalach przy porodach, gdyż rządzący wciąż mają nadzieję na to, że urodzi się choć jedno odporne dziecko. Nadzieja ta ma jednak gorsze skutki, gdyż kobiety mieszkające w ostatniej enklawie ludzi są zmuszane po ukończeniu siedemnastego roku życia do zajścia w ciążę. Kira nie mogąc pogodzić się ze strasznym losem i stratą jaka spotka jej najlepszą przyjaciółkę w ciąży a także z przymusem jaki już niedługo czeka i ją postanawia odnaleźć sposób na stworzenie szczepionki przeciw wirusowi. W tym celu będzie musiała sprzymierzyć się z największym wrogiem ludzkości.

Przede wszystkim znów udało mi się negatywnie zaskoczyć, gdyż oto po raz kolejny autor tej czy innej książki wprowadza małoletnią bohaterkę, w której rękach spoczywa los całego świata. Nudnawe to już… Tym bardziej, że Kira niczym specjalnym nie urzeka czytelnika – rzeczywiście jest zdeterminowana i samowystarczalna ale takich bohaterek kreowanych na kilku zasadniczych cechach charakteru mamy na pęczki w innych powieściach. Sztuką jest natomiast stworzenie skomplikowanych i niedających się łatwo zdefiniować postaci, których niestety w Partialsach nie ma.

Ciekawym jest natomiast pomysł na fabułę, choć i tu nie natrafimy na żadną oryginalność. Co więcej intrygi polityczne, gdyż trzeba podkreślić że książka jest politycznie uwikłana i gierki na różnych szczeblach władzy stanowią dosyć sporą jej część, przypominają nieco te z Igrzysk Śmierci - choć i tu ma pewne braki. Gdyby chociaż autor trochę bardziej rozwinął wątek sztucznego człowieka wtedy z całą pewnością powieść nabrałaby polotu i świeżości, jednak nie ma co mówić hop przed skokiem, wszak to dopiero pierwszy tom serii.


Jestem przekonana, że pierwszy tom cyklu Częściowcy będzie w stanie zainteresować ogromną liczbę młodszych czytelników i czytelniczek. Starsi mogą poczuć znużenie zachowaniami bohaterów i dosyć powolnym tempem akcji oraz brakiem oryginalnych pomysłów. Z całą pewnością jednak książka nie jest zła, po prostu zabrakło jej tego niedookreślonego czegoś co sprawia, że lektura wyróżnia się na tle innych jej podobnych.

Ocena: 4-/6

Autor: Dan Wells
Tytuł: Częściowcy
Cykl: Partials tom I
Wydawnictwo: Jaguar 2013
Liczba stron: 480
Recenzja ukazała się na portalu DUŻEKA.

24 czerwca 2013

Rosiński i Van Hamme - Thorgal: Wyspa lodowych mórz

Wyspa lodowych mórz to drugi zeszyt serii Thorgal. Z całą pewnością ogromna grupa miłośników komiksu doskonale zna tę część, niemniej jednak znajdą się także i tacy, którzy wcześniej z Thorgalem nie mieli zbyt wiele wspólnego, lub też są zbyt młodzi by pamiętać stare, posiadające swoją specyficzną magię wydania. Tym pierwszym chętnie przypomnę za co pokochali Thorgala, tym drugim, jeszcze chętniej, przybliżę ten znakomity komiks.

Drugi tom słynnej fantastycznej rysunkowej serii jest o tyle ważny, na tle innych zeszytów, że właśnie w nim pojawiają się pierwsze konkretne informacje na temat pochodzenia Thorgala. Znowu spotka on na swoje drodze tajemniczą rudowłosą czarodziejkę, z którą miał do czynienia w zeszycie pierwszym, jednak nie zdradzę Wam czy będzie ona miała coś wspólnego z odkryciem tajemnic przeszłości głównego bohatera. Jedno jest pewne, Wyspa lodowych mórz daje szereg odpowiedzi, ale też stwarza nowe pytania. I właśnie o to chodzi w dobrym komiksie!

Pod względem fabularnym, uważam ten zeszyt za bardziej udany niż poprzedni. Zasługą takiego odbioru jest przede wszystkim fakt skonstruowania rzetelnej i konkretnej historii. O ile w Zdradzonej czarodziejce czytelnicy otrzymali dwie dosyć pobieżne historyjki o tyle Wyspa lodowych mórz może spokojnie nosić miano pełnoprawnej opowieści. Wartka akcja, i dynamiczne rysunki sprawiają, że przebrnięcie przez zeszyt nie zajmuje wiele czasu, niemniej jednak przygoda przeżyta z Thorgalem jest szalenie wciągająca.

Przepiękna okładka stanowi doskonały przedsmak rysunków, które można zobaczyć w zeszycie. Ich szczegółowość zachwyca a doskonała kolorystyka sprawia, że komiks przepełnia gama barw. Do gustu przypadła mi w szczególności  atmosfera rysunków przedstawiających spotkanie bohatera z Silvią. Zresztą jeśli już mowa o postaciach kobiecych to wydaje mi się, że warto podkreślić i docenić perfekcję, jaką wykazał się Rosiński przy ich prezentacji. Kobiety w zeszytach Thorgala są przepiękne, męscy bohaterowie są zdecydowanie mniej wyraziści. Wynika to przede wszystkim z podobieństwa fizycznego wikingów, których po prostu trudno jest od siebie odróżnić.

Zdecydowanie mniej jest, w zeszycie drugim, plenerów. Tu rzeczywiście na pierwszy plan wysuwają się bohaterowie i cała uwaga rysownika skupiona jest na nich, jednak rysunek, który wieńczy komiks rekompensuje braki krajobrazów na poprzednich stronach.

Na plus:
- świetna fabuła
- ciekawa i wytrzymała okładka
- przepiękna prezentacja postaci kobiecych
- odkrywanie tajemnic przeszłości bohatera

Na minus:
- brak

Ocena: 6/6
Autor: Grzegorz Rosiński (rysunki) & Jean Van Hamme (scenariusz)
Tytuł: Wyspa lodowych mórz
Cykl: Thorgal tom II
Liczba stron: 50
Format: A4

Cena: 29,90 zł (27,14 zł w księgarni Gandalf)

27 maja 2013

Rosiński i Van Hamme - Thorgal: Zdradzona czarodziejka

Smaki dzieciństwa – jest wiele rzeczy przypominających ludziom o czasach, kiedy byli dziećmi. Dla mnie jednym z takich przywoływaczy wspomnień są komiksy o Thorgalu, które odnalazłam wiele lat temu upchnięte w szafie swojego sąsiada. Dzieło spółki stworzonej przez Grzegorza Rosińskiego i Jean’a Van Hamme od wielu lat bywa dla ogromnej liczby osób pierwszym skojarzeniem słowa komiks. Nie ma co się dziwić, gdyż na sukces zeszytów Thorgal składają się dwa czynniki. Pierwszy z nich to naprawdę ciekawe historie przeżywane przez tajemniczych i genialnie wykreowanych bohaterów, drugi to naprawdę bardzo dobra pod względem technicznym szata graficzna. Właśnie to sprawia, że komiksy o Thorgalu funkcjonują na polskim rynku już od ponad trzydziestu lat i wciąż cieszą się niesłabnącą popularnością. Egmont to bodajże piąty z kolei wydawca zeszytów tego tytułu, które tym razem można zakupić w twardej oprawie, dzięki czemu czytelnik może mieć pewność, że jego kolekcja komiksów zostanie wzbogacona o dzieła przepięknie wydane i wytrzymałe. Pierwszy zeszyt nosi tytuł Zdradzona Czarodziejka i jest podzielony na dwie części, opowiadające różne historie.

Pierwsza część, czyli tytułowa Zdradzona Czarodziejka przybliża postaci oraz ich sytuację. Oto poznajemy czarnowłosego przybłędę Thorgala, który za sprawą tajemniczej kobiety cudem unika śmierci, na którą skazał go król Wikingów Północy Gandalf Szalony. Gandalfowi nie może pogodzić się z tym, że jego ukochana córka i dziwny odmieniec o nieznanej przeszłości zakochali się w sobie i próbuje pozbyć się kłopotu. Jednak kiedy na arenę wkracza Sylvia losy obu mężczyzn zostają odmienione. Jednak ta historia nie znajduje swojego zakończenia w tym zeszycie, aby poznać kontynuację trzeba sięgnąć do kolejnego albumu. Jednak trzeba wiedzieć, że rudowłosa bohaterka, która pojawia się w tej historii stanowi klucz do odkrywania przeszłości Thorgala.

Prawie raj… to druga historia, którą można odnaleźć w pierwszym zeszycie sagi. Thorgal wyrusza w podróż podczas której niechcący natrafia na stado wilków. Uciekając przed dziką sforą trafia on do tajemniczej krainy, w której żyją trzy piękne siostry. Wydaje się że nie ma stamtąd ucieczki, tak przynajmniej twierdzą dwie starsze kobiety. Pewnego dnia najmłodsza z sióstr obiecuje pomóc Thorgalowi w ucieczce, pod warunkiem, że zabierze ją ze sobą i pokaże prawdziwy świat. Mężczyzna zgadza się i obydwoje wyruszają na powierzchnię. Ta historia to piękna opowieść o nieśmiertelności, jej cenie i pragnieniu doświadczania prawdziwego świata, który istnieje gdzieś za iluzoryczną kurtyną bezpiecznego domu

To co urzeka w komiksie to przepiękny świat przedstawiony. Akcja zeszytów w większości dzieje się w mitycznych krainach mroźnej Skandynawii. Ten surowy klimat potrafi wykuć najtwardszych wojowników, jednak potrafi też wydobywać na powierzchnie najniższe ludzkie instynkty. Taki właśnie jest świat, w którym żyje Thorgal – świat gdzie honor i odwaga równoważą kłamstwa, tchórzostwo i wszelkie nieposzanowania tradycji. Ogromny pokłon należy się twórcy scenariuszów Thorgala czyli Van Hamme’owi gdyż doskonale wplata on w fabułę wierzenia germańskie i stopniuje napięcie nie stosując wcale dłużyzn. Tak więc akcja praktycznie non stop prze do przodu.

Jednak to co tak naprawdę urzeka w Thorgalu to kreska Rosińskiego, która choć w pierwszym tomie nie jest jeszcze precyzyjna to z czasem osiąga naprawdę rewelacyjne efekty. To co już rzuca się w oczy to świetna konstrukcja kadrów. Thorgal przedstawia dosyć brutalną wizję świata zamieszkałego przez wikingów i mityczne skandynawskie stwory. A najciekawszy jest tutaj główny bohater, który nade wszystko kocha wolność i jest wiecznym poszukiwaczem swojego miejsca na Ziemi. Zachęcam więc wszystkich, którzy pokochali Thorgala całym sercem, oraz młodszych czytelników, którzy przygodę z komiksem dopiero zaczynają do ruszenia w tę niezwykłą przygodę. Jestem w stanie zapewnić, że choć zimny klimat Skandynawii zmrozi Wam krew w żyłach to akcja Thorgala podniesie jej ciśnienie.

Ocena: 5-/6

Na plus:
- ciekawa fabuła obu przygód
- wprowadzenie do przygody
- ciekawa perspektywa, w której poznajemy bohaterów
- wszechobecne tajemnice i dawkowanie akcji
- ciekawa kreska
- twarda oprawa

Na minus:
 - jeszcze nie tak precyzyjna kreska
-kontynuacja pierwszej w historii w kolejnym tomie (choć dla jednych będzie to plus)

Autor: Grzegorz Rosiński (rysunki) & Jean Van Hamme (scenariusz)
Tytuł: Zdradzona czarodziejka
Cykl: Thorgal tom I
Liczba stron: 48
Format: A4
Cena: 29,90 zł (27,14zł księgarnia Gandalf)

21 maja 2013

Praca zbiorowa, pod red. Marka Bema - Sobibór. Bunt wobec wyroku


Sobibór to nazwa niemieckiego obozu zagłady funkcjonującego w ramach planu ostatecznego rozwiązana kwestii Żydowskiej. Był to typowy obóz zagłady, w którym życie więźniów liczyło się nie w miesiącach czy latach, a jedynie w dniach i godzinach. Oznacza to, że w Sobiborze praktycznie nikomu nie udało się umrzeć w sposób możliwie najbardziej naturalny. Większość ludzi docierających w transportach, prosto ze stacji kolejowej trafiała do komory gazowej. Nieliczni, wybrani z pośród tłumu trafiali do obozu, gdzie przez krótki czas zajmowali się pracą na rzecz jego rozwoju i rozbudowy. Jednak swoisty wyrok śmierci, jaki został wydany na przybyłych Żydów wraz z trafieniem na stację kolejową Sobibór był dla tych wybranych odraczany na krótko. Ich przeznaczeniem było trafić do komory gazowej, tak by ich miejsce mogli zająć następni przybywający do obozu zagłady. Jednak, choć Sobibór jest najmniej rozpoznanym ze wszystkich obozów zagłady to zasłynął buntem więźniów z 14 października 1943 roku, w którym zginęło od 80 do 100 osób ale ponad 200 udało się uciec, w tym kilkudziesięciu udało się szczęśliwie doczekać końca wojny.

Sobibór. Bunt wobec wyroku to niepozornie wyglądająca książeczka składająca się z niewiele ponad 170 stron. Zawiera skompresowane informacje na temat wszystkiego co wiąże się z obozem w Sobiborze tak więc czytelnicy mają tu relacje i opisy drogi do obozu, życia w nim oraz planowania buntu i jego przebiegu. Treść książko została niejako zmontowana z zapisków 28 ocalonych oraz dwóch listów – jednego wyrzuconego z pociągu, drugiego odnalezionego pod podłogą jednego z wagonów śmierci. Warto zwrócić uwagę na fakt, że niektóre relacje różnią się od siebie, co potwierdza teorie na temat pamięci zbiorowej i indywidualnej. Jednak właśnie to czyni tę książkę tak szalenie ciekawą, gdyż ukazuje, że pobyt w Sobiborze był dla każdego więźnia przeżyciem całkowicie indywidualnym. Pozycja ta jest interesująca także dzięki ograniczeniu treści tylko do tych informacji, które wydają się najtrafniej oddawać realia w jakim przyszło żyć sobiborskim Żydom.

Lektura, oprócz przedstawienia postaci więźniów, przybliża także sylwetki oficerów i podoficerów wchodzących w skład załogi obozu zagłady. Według naocznych relacji tylko jeden z Niemców sprawujących władzę w Sobiborze zdawał się współczuć i nie godzić z losem osadzonych – był nim Scharführer Emil Ludwig. Reszta według opisów prześcigała się pod względem brutalności i bestialstwa wobec osadzonych. Szalenie uderzające są też opisy gier jakie prowadzono z przyjeżdżającymi Żydami – relacje z przemówień, które miały na celu uśpienie ich czujności, dzięki czemu szli na tzw. rzeź, niczym owieczki nie mieszczą się w głowie. Tak samo zresztą jak po wojnie nie mieściły się w głowie więźniom ocalałym z innych obozów różnice, jakie pojawiały się w ich relacjach a relacjach więźniów sobiborskich. Byłym więźniom z Auschwitz trudno było uwierzyć jak bardzo te miejsca różniły się od siebie. Sobibór na pozór przypominał zwyczajne miejsce, więźniowie nosili zwyczajne ubrania zamiast pasiaków, korzystali z łaźni, mogli się wzajemnie odwiedzać w barakach jednak wszystko to miało swój cel – wszak sobiborski obóz był miejscem, gdzie eksterminowano Żydów praktycznie natychmiastowo, Niemcy pragnęli więc zachować odrobinę pozorów by nie wzbudzać paniki wśród nowoprzybyłych, co oczywiście nie było podyktowane dobrocią serca. Po prostu niemiecka załoga obozu nie była zbyt liczna, trzeba więc było duże grupy napływających Żydów utrzymać w jakiś sposób w ryzach.

Doskonałym dodatkiem do książki jest Posłowie spisane przez Marka Bema. To właśnie ten człowiek gromadził przez lata wspomnienia byłych więźniów wojennych, by móc ukazać światu prawdę o Sobiborze. Tekst ten nie tylko w sposób obiektywny opowiada o obozie zagłady Sobibór ale ukazuje dalsze losy tych, którym udało się przeżyć. Nie łatwo jest polemizować z wyobrażeniem i wspomnieniami osób, które na własnej skórze odczuły okrucieństwo pobytu w obozie zagłady. Można jednak spróbować je uporządkować i właśnie takie rozwiązanie oferuje książki Sobibór. Bunt wobec wyroku. Dodatkowym plusem jest też to, że choć książka ta kosztuje 30 zł to w księgarni Gandalf można ją nabyć za niecałe 10 zł.

Ocena: 5/6

Na plus:
- zwięzłe i konkretne podejście do tematu
- przedstawienie bezpośrednich relacji byłych więźniów obozu
- ukazanie różnych (i różniących się od siebie relacji)
- historia obozu Sobibór w pigułce
- ciekawe Posłowie
- możliwość nabycia jej na naszym rynku w bardzo niskiej cenie

Na minus:
- (dla niektórych czytelników) poczucie niewyczerpania tematu

Autor: Praca zbiorowa. Redakcja Marek Bem
Tytuł: Sobibór. Bunt wobec wyroku
Wydawnictwo: Ośrodek Karta 2012
Liczba stron: 192
Cena: 30,00 zł – w księgarni Gandalf niecałe 10,00 zł
Książkę można w bardzo przystępnej cenie zakupić w Księgarni Gandalf.